Miasteczko skalne w Ciężkowicach.

O tym, że region tarnowski jest atrakcyjny turystycznie nie trzeba nikogo przekonywać.

Jednym z walorów naszych południowych terenów jest zapewne “Skamieniałe miasto” wykształcone poprzez wiekową erozję i wietrzenia w Ciężkowicach. Aktualnie całe Skamieniałe Miasto porośnięte jest już lasem. Na pierwszy rzut oka, z parkingu, widać tylko drzewa i drzewa. Wchodząc w głąb dostrzegamy, że teren ten kryje wiele tajemniczych miejsc. Jakieś 10 lat temu wszystkie drogi, dróżki i szlaki na terenie miasteczka prowadziły do głównie do najwyższych skał przy rzece, jakimi są Ratusz i Czarownica.

Z biegiem lat i zwiększaniem się częstotliwości zwiedzania, wypoczynku i wspinaczek w rejonie ciężkowickim zaczęto też zdobywać skały: Mała Baszta, Dzik, Grzybek, Ryba czy Flakon. Znajdują sie one chyba na jednym z najbardziej nietypowych i trudnych we wspinaczce szlakach bulderowych. Bywają na nich nie tylko miejscowi mieszkańcy, dla których teren ten jest już dobrze znany, ale przede wszystkim zapaleni miłośnicy górskich i skalnych wspinaczek z całego kraju.

Skamieniałe miasteczko oferuje nie tylko atrakcyjne w budowie i ciekawe w zwiedzaniu skały, ale także szeroki parking, śliczne widoki, stoły i ławki, przy których można rozpalić grila i odpocząć. Centrum rozwoju wspinaczkowego i raj dla lubiących aktywny wypoczynek to Grupa Borsuka. Warto wszystkim śmiałkom i żądnym przygód zaproponować zmierzenie ze skałą Piekło. Wiąże się z nią niejedna legenda. Ponoć otwiera się raz w roku i każdego, kto do niej wejdzie pochłania juz na zawsze. Opowiastki przekazywane z pokolenia na pokolenie wskazują, że ciekawskich było wielu i żaden z wnętrza skały nie powrócił. Na szczęście obecny szlak biegnie tylko od tylnej części skałki, także nikt już nie czeka i nie sprawdza, czy faktycznie skała się otwiera.. raz na rok. Dziś jedynie można obejrzeć piękne widoczki, jakie oferuje jej grzbiet. Skała jest bowiem dużych rozmiarów.

Atrakcją jest także, będący na końcu trasy wodospad. Wysoki, w centrum skał, bez dostępu słońca, sprawia wrażenie miejsca jak z bajek. Ciemne, porośnięte mchem, z dala od zgiełku i pospiechu, jedyny dźwięk to szum spadającej wody.

Warto przypomnieć, że wielkie zainteresowanie masywem skalnym okazał także I. J. Paderewski, którego posiadłość bezpośrednio graniczyła z podziwianym teraz miasteczkiem. Chciał on wykupić teren i zagospodarować go pod tereny letniskowe. Miasto jednak nie zgodziło się na takie rozwiązanie, gdyż teren ten był dobrze rozwinięty rolniczo i tak też wykorzystywany przez mieszkańców. Nikt nawet nie pomyślał, że z biegiem lat stanie się on miejscem wspinaczek pokoleń Polaków.

Explore posts in the same categories: Turystyka

Comment:

You must be logged in to post a comment.